Jesień kocha czerwone wino
Powszechnie uważa się, że wino jest najbardziej eleganckim i wykwintnym trunkiem na świecie. Towarzyszy nam przez cały rok. Latem zazwyczaj sięgamy po lekkie i orzeźwiające wina, często musujące i mocno orzeźwiające. Jesienią natomiast wraz z nadejściem chłodniejszych dni zazwyczaj zwracamy się w kierunku win rubinowych, bogatych i aromatycznych. W tym czasie stawiamy zazwyczaj na trunki nieco bardziej pełne, wyraziste. Wybieramy wina, które uprzyjemnią nam miłe wieczory w połowie chłodnego października lub jeszcze mniej przyjaznego listopada. W tych okolicznościach sprawdzi się bez wątpienia dobre wino czerwone wytrawne lub półwytrawne. Nie popełnimy błędu, wybierając węgierskie wino Egri o aromacie przejrzałych owoców leśnych i nut dżemu, a w smaku z wyczuwalnymi wiśniami, powidłami śliwkowymi i przyprawami i intensywnie rozgrzewającym alkoholem. Idealna propozycja na jesień to również dobre wino czerwone półwytrawne. Do tej grupy z pewnością możemy zaliczyć Malbec „Poncho Criollo”, Mendoza, rubinowy trunek z pięknymi purpurowymi refleksami, wytwarzany z winogron uprawianych w winnicach regionu Mendoza w Argentynie. W przypadku win czerwonych powinniśmy patrzeć na takie jak np. włoska Valpolicella, hiszpańska Rioja, ale od klasycznego producenta, francuskie wina z Doliny Rodanu lub burgundzkie Pinot. Rioja to wina, które po Chardonnay i Pinot Noir są dość dobrze znane i cenione, szczególnie w okresie jesiennym z uwagi na smak idealnie pasujący do obecnej pory roku. Są to etykiety pochodzące z najdroższych regionów winiarskich "Rioja" w Hiszpanii. Apelacje z tego miejsca są bardzo restrykcyjne, dlatego mamy pewność, że trunek będzie wyjątkowy. W zależności od szczepu, z którego stworzone są wina, możemy poczuć słodycz z nutami wanilii czy śliwki. W regionie Rioja rzeczą charakterystyczną jest dojrzewanie wina w beczkach, które nadaje mu smaku m.in. wspomnianej już wanilii. Kiedy już nadejdzie ta piękna, prawdziwa jesień, polecam bardziej złożone wina o bogatszej strukturze.
Białe jesienne wino? Czemu nie!
Latem to czas kiedy wybieramy lekkie i orzeźwiające białe wina, często te z bąbelkami, takie jak włoskiego Prosecco czy hiszpańska Cava. Jesienią natomiast możemy postawić na trunki nieco bardziej wyraziste, które mogłyby przytłoczyć konesera w lipcowym upale. Dobre wino białe półwytrawne wydaje się optymalnym rozwiązaniem dla każdego smakosza, który pragnie jesienią degustować znakomite trunki o słomkowej barwie. Ciekawym wyborem może okazać się Gewurztraminer z Alzacji o przyjemnym owocowo-kwiatowym bukiecie i smaku oraz dość długim finiszu. W trakcie tej pory roku bardzo chętnie spożywamy grzyby – jaki trunek komponuje się dobrze z tego rodzaju leśnymi specjałami? W szczególności chcielibyśmy polecić wytrawnego Rieslinga, czy wino Chardonnay. W przypadku win białych na pewno powinniśmy zwrócić uwagę na starzenie w beczce, dzięki czemu wina są pełniejsze i bardziej skoncentrowane, a jednocześnie na kwasowość, która jest bardziej zbalansowana. Polecam zatem spróbować win z odmian Gewürztraminer, Torrontes oraz wytrawnych win ze szczepu Muscat.
Wina wzmacniane – na rozgrzewkę przed zimą
Wina wzmacniane są dobrą alternatywą dla win słodkich na koniec posiłku. Wiele osób nie wyobraża sobie też aperitifu bez dobrze schłodzonego, wytrawnego sherry fino. Jesienią to może okazać się dużo ciekawszy sposób na podkręcenie apetytu niż wino musujące. O tej porze roku świetnie sprawdzi się marsala, madera, porto tawny lub sherry amontillado, najlepiej w towarzystwie dojrzałych serów, orzechów lub dobrej czekolady.
Wina różowe – nie tylko na lato
Pożegnanie z latem i upałami nie musi oznaczać rozstania z winami różowymi. Zwłaszcza że niektóre ich wersje bez trudu udźwigną wyzwanie w postaci potraw z jesiennego menu. Bardziej rozbudowane wina różowe znajdziemy we włoskiej Abruzji i na Sycylii, ciekawych przykładów nie brakuje również w Hiszpanii. W składzie tych ostatnich warto szukać szczepu tempranillo i monastrell. Nie można zapominać też o różowych, niezwykle treściwych i eleganckich klasykach z francuskich apelacji Tavel i Bandol.
Rozgrzewające wino idealne na jesień
Jednym z jesiennych specjałów jest także grzaniec z wina, który błyskawicznie rozgrzewa, wybornie smakuje, a do tego wypełnia cały dom wspaniałym zapachem. Wybór wina tak naprawdę zależy od naszych indywidualnych preferencji. W roli alkoholu na grzaniec najlepiej sprawdzi się wino czerwone — wino półwytrawne czerwone lub wino półsłodkie czerwone. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by sięgnąć po trunek wytrawny lub wino słodkie i stosownie go dosłodzić, lub zneutralizować zawarty w nim cukier. Z jakiego wina powinno się przyrządzać grzaniec? Warto sięgnąć po wina hiszpańskie, wino portugalskie, węgierskie lub wino z Chile. Grzaniec z wina białego to natomiast dobre rozwiązanie dla wszystkich tych, którym zależy na tym, aby rozgrzewające wino było delikatniejsze i lżejsze w smaku. Podobnie jak w przypadku wina czerwonego, możemy wybrać ulubiony przez nas gatunek trunku. Grzaniec na dobrze dobranym winie rozgrzewa jak nic innego, niesamowicie smakuje i otula korzenno-cytrusowym aromatem goździków, cynamonu i imbiru w połączeniu z pomarańczą. Chyba nie można wyobrazić sobie lepszego trunku na dłużące się wieczory.
Kiedy na zewnątrz robi się ciemno i zimno nie ma nic lepszego niż zaszycie pod miękkim kocem, najlepiej z ukochaną osobą i smakowitymi przekąskami oraz pysznym winem. Naszym zdaniem, najsmaczniejszym antidotum na jesienne chłody, szarugę i chandrę jest właśnie aromatyczne, rozgrzewające, dobre wino.